Ania jest młodą, 35 letnią piękną kobietą, matką i żoną. Do kwietnia br. wiodła spokojne i szczęśliwe życie. Gdy miesiąc temu usłyszeliśmy słowa brzmiące jak wyrok wydawało nam się, że to koniec, że nie ma dla Mamy żadnego ratunku. Lekarze nie ukrywali ani przed nią, ani przed nami powagi rokowań. Diagnoza guz sitkowia przedniego, zatoki nosowej i oczodołu strony lewej. Jest to bardzo rzadki złośliwy nowotwór. Chemioterapia, usunięcie oka, części szczęki to już decyzja nieodwołalna, decyzja która dla pięknej, młodej kobiety jest bardzo trudna. „Każda mama chce patrzeć jak dorastają jej dzieci, ja również! Musze żyć dla nich, nie zostawię ich!” – mówi nam Pani Ania.
„Mama jest kobietą, która zawsze podniesie mnie na duchu, która gdy ja płaczę to ona płacze razem ze mną, gdy widzi że cierpię robi wszystko aby to minęło. Wspiera mnie w mojej pasji, cieszy się każdym nawet najmniejszym sukcesem razem ze mną. Nie wyobrażam sobie żeby miało jej zabraknąć. Jest ze mną na dobre i na złe.
Noce są najgorsze, gdy budzę się w nocy słyszę jak mama płacze, gdy bierze prysznic słyszę jak płacze. Bardzo cierpi, a ja razem z nią. Mimo to staram się robić wszystko aby uszczęśliwić mnie i mojego 2 letniego braciszka Natana. Każdego dnia powtarza nam, że będzie walczyć z tą nieszczęśliwą chorobą. Moja mama straciła swoją mamę w bardzo młodym wieku dlatego nie wyobrażam sobie abym przeżywała to samo co ona”-córka Natalia
————————————————————————–
Diagnoza choroby nowotworowej wiąże się nie tylko z długim i uciążliwym leczeniem, ale też z dodatkowymi wydatkami. Ania potrzebuje Waszej pomocy!

Pomóc Ani można dokonując wpłat na konto:
Stowarzysznie Muszkieterowie Szpiku Bank mBank 19 1140 2004 0000 3102 7711 8302 Tytułem: „pomoc dla Ani Ludwiczak”

Szybkie przelewy on-line https://pomagam.pl/afpgamgj

 
 

Akrualizacja 09/10/2017

W wyniku leczenia straciła oko, włosy ale wciąż olśniewa urodą i pewnością siebie ! 

Kilka miesięcy temu rozpoczynaliśmy zbiórkę funduszy dla naszej podopiecznej 35 letniej Ani chorej na nowotwór oka. Tym samym wspólnie dzięki Waszej pomocy wytoczyliśmy potężne działa, aby pokonać intruza! Terapie – przedoperacyjne zabiegi wspierające, konsultacje w prywatnych klinikach pod okiem Profesorów Nadzwyczajny Uniwersytetów Medycznych, specjalistów ze stażami w Odense University Hospital (Dania), Ludwig Maximilians University w Monachium (Niemcy), District Hospital w Jicin (Czechy), Hammersmith Hospital w Londynie (Anglia), oraz masa przejechanych kilometrów w walce o życie.

W piątek odwiedziliśmy podopieczną w domciu 
Ania powolutku dołącza do grona tych co policzyli się z rakiem. Wygrywa – dla siebie, dla bliskich, dla tych co jeszcze walczą aby nie tracili nigdy nadziei.
Podstawową metodą leczenia raka było radykalne leczenie chirurgiczne obejmujące operację w obrębie guz sitkowia przedniego oka – to już za Anią 
Ania wygrała bitwę teraz czeka ją tylko radioterapia, którą z pewnością wytrwa!
„Najważniejsza jest rodzina, dzieci oraz maż. Żyje chwilą jak każdy z nas i jestem pewna tego, że wszystko będzie dobrze 
My też w to wierzymy i jesteśmy pozytywnie nastawieni 🙂 Trzymamy kciuki i wszyscy razem z Kayah jesteśmy z Tobą 💪❤️